Liczymy że nasz głos zostanie usłyszany.
W ostatnich tygodniach pojawiły się próby przerzucania odpowiedzialności za problemy infrastrukturalne na dyżurnych ruchu.
Pracownicy ponoszą konsekwencje nawet za drobne uchybienia formalne.
Nie ma więc mowy o „braku reakcji” czy „zaniechaniu”.
ZZDR PKP wskazuje na realne źródła zagrożeń:
To systemowe niedoszacowanie, które generuje presję i ryzyko.
Rozjazdy są kluczowym elementem infrastruktury, a ich stan decyduje o bezpieczeństwie ruchu.
Takie działania są nieakceptowalne.
Brakuje norm dotyczących liczby monitorów, obciążenia pracą i ergonomii.
To luka prawna, która musi zostać pilnie uzupełniona.
Pracownicy pracują w systemie równoważnym, często ponad 8 godzin, bez gwarantowanej przerwy wynikającej z regulaminu pracy.
ZZDR PKP apeluje do Ministerstwo Infrastruktury, Prezesa PLK S.A. oraz Komisji Infrastruktury o:
Bezpieczeństwo na kolei wymaga odpowiedzialnych decyzji, a nie pozornych oszczędności.
ZZDR PKP będzie konsekwentnie domagać się zmian, które realnie poprawią bezpieczeństwo pasażerów i warunki pracy.
